poniedziałek, 7 maja 2012

Rozstrzygnięć czas

Ze względu na moje ostatnie wojaże biegowe i rowerowe nie udało się napisać nic konstruktywnego przed dwoma ostatnimi kolejkami Ekstraklasy, a w międzyczasie działo się sporo ciekawych rzeczy. Śląsk Wrocław został Mistrzem Polski, a to na pewno lepsza wersja niż drużyna zza miedzy, która zapewne przez najbliższe 100 lat napinałaby się tym, że oni mają 15 mistrzów jak nikt inny. Szczególnie dobra wiadomość dla kibiców Górnika, który utrzymał pierwsze miejsce w tabeli wszech czasów jeśli chodzi o ilość triumfów w ekstraklasie. Dla Śląska to drugi po 1977 roku taki sukces. W zeszłym roku drużyna Oresta Lenczyka otarła się o mistrzostwo, plasując się na drugim miejscu za Wisłą. Tą Wisłą, która wczoraj dała mistrzostwo Śląskowi, bo nikt mi nie wmówi, że w meczu przyjaźni mógł paść inny wynik niż wygrana Śląska. Jednak kibicowska brać na coś się czasem przydaje i to WKS przez najbliższy rok będzie nosił tytuł najlepszego w Polsce.

Tytuł najlepszej ekipy piłkarsko to jedna rzecz. Druga, może nawet i ważniejsza, to panowanie na trybunach. I tak w ostatnim ligowym tygodniu bardzo dobrze pokazali się ekstraklasowi kibole z różnych miast. Nie będę tutaj robił zbyt długiej rozpiski, bo każdy sobie może zerknąć jak działały ekipy ultras podczas ostatnich spotkań. Jednak warte zaznaczenia jest to, że większość odpalała na stadionach race, świece dymne czy stroboskopy, co znacznie uatrakcyjniło ligowe zmagania. Na pewno warto zwrócić uwagę na ciekawą prezentację Wisły przygotowaną na derby Krakowa (28 kolejka).


Godne odnotowania są też oprawy Lechii Gdańsk, Widzewa, Lecha, Zagłębia Lubin czy wreszcie wyjazdowa oprawa "Uwierz w siebie" Śląska Wrocław. Tak więc, jak mówi tekst z oprawy łódzkiej ekipy - LET'S MEET ON EURO!


A tak swoją drogą, czy nie powinno być 'at'? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz