niedziela, 13 maja 2012

Niezła końcówka ...

Takiej ostatniej ligowej kolejki dziś anglikom zazdrości cała Europa. Może niekoniecznie fanom Manchesteru United, Tottenhamu Londyn i Bolton Wanderers, a prędzej "fanom piłki nożnej", którzy śledzą każdy mecz rodzimej ekstraklasy i radują się z każdej bramki, nie zważając na to, jaka drużyna ją zdobywa. Tak więc dziś włączając Multiligę na Canal+, można było na prawie dwie godziny zapomnieć o szarej rzeczywistości i nawet po pracy do wczesnych godzin rannych nie zasypiać przed ekranem telewizora (opcjonalnie komputera w wersji dla oglądaczy internetowych) Cóż więc takiego się działo, że aż warto napisać o tym posta na blogu? W skrócie wyglądało to tak:

Manchester City, prowadząc 1:0 i grając ze zdziesiątkowaną drużyną Queens Park Rangers, broniącą się przed spadkiem dał sobie strzelić dwie bramki i wydawało się, że to United zostaną Mistrzem Anglii. Jednak zawodnicy QPR po informacji, iż Bolton remisuje 2:2 na Stoke, kompletnie odpuścili spotkanie. Od około 75. do 92. minuty meczu przy Etihad Stadium wręcz śmierdziało bramką, ale nic nie wskazywało na to, aby zawodnicy The Citizens zdołali ją zdobyć. Komentatorzy przywołali jednak ducha spotkań Evertonu i Manchesteru United, kiedy to londyńczycy w końcówce odmienili losy meczu i sprawa zmieniła się diametralnie. Bramka Edina Dżeko po rzucie rożnym i Sergio Aguero w końcówce dały zawodnikom Manchesteru City upragnione mistrzostwo kraju.

Za plecami drużyn z Manchesteru trwała londyńska walka o grę w Lidze Mistrzów. Ostatecznie trzecie miejsce po zaciętym spotkaniu, zdobyła drużyna Wojciecha Szczęsnego i to jego zobaczymy w elitarnych europejskich rozgrywkach w przyszłym roku. Zwycięstwo na wyjeździe 3:2 z West Bromwich Albion nie pozostawiło złudzeń Tottenhamowi, który pokonał 2:0 Fulham w Londynie. Wygrana w tym meczu dała satysfakcję z rozstrzygniętego na swoją korzyść pojedynku debowego oraz nadzieje na występ w eliminacjach Ligi Mistrzów. Jednak aby tak się stało, Chelsea w finale tych rozgrywek musi 19 maja przegrać z Bayernem. Biorąc pod uwagę wczorajszą porażkę Bawarczyków w finale Pucharu Niemiec oraz fakt, iż dla Chelsea to jedyna szansa na występ w pucharach w przyszłym roku, na miejscu fanów Kogutów nie byłbym nastawiony na pozytywne rozstrzygnięcie tej kwestii. Piłka nożna jest tak nieprzewidywalna, że w sumie nie nastawiałbym się na nic :)

Jeżeli chodzi o dół tabeli, to wspomniany Queens Park, wywalczył sobie utrzymanie dzięki remisowi Boltonu. Oprócz Wanderers do Championship spada również Blackburn i Wolverhampton. Na awans do Premier League czeka z niecierpliwością drużyna West Hamu, która w sobotę zmierzy się z Blackpool w play offach. Wcześniej upragnione występy w angielskiej ekstraklasie zapewniły sobie drużyny polaków. czyli Reading, Tomasza Cywki i Southampton Bartosza Białkowskiego.

Tak więc mamy się z czego cieszyć. Jeśli chodzi o radość, to postaram się zamieścić zdjęcie fanów City, którzy po meczu wybiegli na murawę aby świętować ze swoimi piłkarzami zdobycie mistrzostwa. Oj, w Polsce by się posypało 30 tysięcy zakazów stadionowych :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz